*Oczami Jessi*
Obudziły mnie lekkie promienie słońca dobiegające zza okna. Niechętnie sięgnęłam po swój telefon, który jak zawsze leżał na szafce nocnej. Oparłam się na łokciach i sprawdziłam która jest godzina. Była 09:39. Leniwie wstałam z łóżka i podeszłam do szafy. Po 10-minutach grzebania w szafie, wyjęłam z niej czarną koszulę i białe rurki. Wzięłam jeszcze nową bieliznę i poszłam do łazienki. Tam załatwiłam poranną toaletę, umyłam zęby, ubrałam się, uczesałam włosy i nałożyłam lekki makijaż. Wyszłam z łazienki po 40 minutach. Zeszłam na dół do kuchni. Tam siedziała już Kate z telefonem w ręku.
-Znowu z kimś piszesz?-zapytałam otwierając lodówkę.
-Piszę z Vanessą.
-Domyśliłam się..-powiedziałam siadając przy stole z kanapkami.-Van jedzie gdzieś na wakacje?
-Tak..
-Gdzie?
-Do Paryża.. I ja jadę z nią.-powiedziała, pokazując mi język.
-Kiedy?
-Po jutrze..
-Tak szybko?
-No..
-Na ile jedziecie?
-Na dwa tygodnie..
-Jest! Wreszcie będę mogła od ciebie odpocząć!
-Raczej ja od ciebie!
-Wiesz... Ja przynajmniej nie wchodzę do twojego pokoju bez pukania i nie zabieram ci kosmetyków, ani ciuchów!
-Ale ja je tylko pożyczam!
-Ale nawet nie pytasz czy możesz!-nagle zadzwonił mój telefon. Nie patrząc kto dzwoni, odebrałam.-Halo?
-Cześć kochana!-po drugiej stronie odezwał się dobrze znany mi głos.
-Angel? Coś ty takaa... Wesoła?
-Nie uwierzysz!
-Ale.. Angel spokojnie.. Powiesz mi o co chodzi?
-Jestem w kawiarni. To znaczy teraz jestem w łazience, ale do rzeczy. Siedzę sobie przy stoliku i czekam na swoje zamówienie, a tu nagle wchodzi One Direction!!
-Co?!!
-I nadal tu są!! W dodatku niedaleko mojego stolika! I mają mnie na widoku.
-Czekaj tam! Zaraz tam będę!
-Okey!-rozłączyła się.
-Znowu to wasze One Direction?-zapytała Kate.
-A żebyś wiedziała!-ubrałam szybko buty, wzięłam swoją torebkę i wyszłam z domu. Ruszyłam w stronę kawiarni, gdzie czekała na mnie Angel. Po 10 minutach siedziałam już z Angel przy stoliku w naszej ulubionej kawiarni. Po chwili odwróciłam głowę w ich stronę, a oni się uśmiechnęli.
-Zayn ciągle się na ciebie patrzy..-szepnęłam do przyjaciółki.
-A na ciebie Louis..-odszepnęła, na co popatrzyłam się na Louis'a. On poruszył zabawnie brwiami i się uśmiechnął. Szybko odwróciłam od niego wzrok.
-Widziałaś to?
-Noo.. Zayn ma przecudowny uśmiech..-powiedziała rozmarzonym głosem na co się zaśmiałam.
-Nie o to mi chodziło, ale dobra..-nagle podeszła do nas kelnerka, która przyniosła nasze zamówienie, czyli dwie duże, mrożone kawy.
-Jessicaa.. Mam do ciebie prośbę..
-Tak..?
-Mogłabyś... Podejść tam iii... Wziąć od nich autograf..?
-Co?!
-No bo ja się wstydzę noo..-powiedziała na co westchnęłam.
-Muszę..?
-Nie musisz..-powiedział męski głos. Uniosłam głowę do góry, a przede mną ukazał się...
-Louis..-uśmiechnął się chłopak i podał mi rękę na powitanie.
-Je....Je....Jessi...-wydusiłam z siebie i podałam mu rękę. Lou popatrzył na mój nadgarstek i się uśmiechnął.
-Directioner?
-Forever..-także się uśmiechnęłam.-To jest moja przyjaciółka.. Angel.. -wskazałam na moją przyjaciółkę.
-Cześć-uśmiechnęła się blondynka.
-Miło poznać..-powiedział Lou.-Może chcecie się do nas przysiąść?-zapytał.
-Eeem.. Właściwie tooo.. My już musimy iść..
-Musicie..?
-To znaczyy.. Chciałyśmy jeszcze tak po sklepach połazić..
-Aha.. No chyba, że tak.. Aaa.. Dacie mi swoje numery telefonu..?
-Jasne..-uśmiechnęłyśmy się i podałyśmy mu nasze numery, po czym pożegnałyśmy się z nim i wyszłyśmy. Ruszyłyśmy w stronę naszych ulubionych sklepów...
_______________________________________________________
1 rozdział już jest :) Mam nadzieję, że się Wam podoba :) Pozdrawiam! ;**
Świetny rozdział ;) kiedy będzie następny? ?
OdpowiedzUsuńPisz następny :* Życzę Wenyy :3 Kiedy będzie nastepny ? mam nadzieje że jutro :))
OdpowiedzUsuńKiedy będzie kolejny rozdział?
OdpowiedzUsuń